FAQ
Ta strona używa cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce wchodząc w zakładkę "Zasady dotyczące obsługi ciasteczek" Akceptuję politykę portalu
30.03.2017
Jacek Skwierczyński; Departament Zarządzania Ryzykiem;

Kalkulator ubezpieczenia - czy zawsze mówi prawdę

Niemal każdy z nas lubi korzystać z kalkulatorów pozwalających na samodzielną ocenę potrzebnego zakresu i sumy ubezpieczenia lub pozwalających na wyliczenie składki za ubezpieczenie.

Niestety, podobnie jak w przypadku samodzielnego wyboru oferty z pośród wielu ubezpieczycieli i analizy proponowanych warunków ubezpieczenia, tak i w przypadku kalkulacji, samodzielna analiza może prowadzić do rozczarowania.  W Wielkiej Brytanii – jednym z najlepiej rozwiniętych rynków ubezpieczeniowych istotną rolę nadal odgrywa pośrednik/doradca prowadząc tzw. „advised sales” – usługę doradztwa przy wyborze oferty ubezpieczeniowej.

Zastanówmy się, jakie produkty ubezpieczeniowe mogą być sprzedawane za pomocą automatycznych kalkulatorów lub polisomatów? Tak – są już polisomaty, w których możemy niemal natychmiast nabyć polisę OC komunikacyjnego lub ubezpieczenie turystyczne. Są to produkty albo o jednolitych na całym rynku warunkach umowy ubezpieczenia (jak OC komunikacyjne regulowane przepisami prawa) lub względnie standardowe, ale już zwiększające ryzyko osoby samodzielnie podejmującej decyzję o wyborze np. wariantu, ubezpieczenie turystyczne.

Jednak nawet w takich przypadkach możemy, mimo wykonania kalkulacji mieć zablokowaną przez Towarzystwo Ubezpieczeń możliwość otrzymania umowy ubezpieczenia. Dzieje się to niekiedy w sytuacji, gdy kilkakrotnie skorzystamy z kalkulatora składki wprowadzając zmiany w danych służących ocenie ryzyka. Niekiedy reakcja Towarzystwa na błędne kalkulacje (wynikające z niezrozumienia lub z chęci dopasowania danych w celu wyliczenia niższej składki) to zablokowanie możliwości samodzielnego zawarcia umowy przez internet dla tego użytkownika.

Jednak bardziej interesujące dla mnie są pojawiające się niekiedy kalkulatory w ubezpieczeniach na życie. Podzieliłbym je na 2 grupy:

  • kalkulatory podpowiadające jaką wybrać sumę ubezpieczenia lub wariant ochrony – służące uzmysłowieniu klientowi jakie ma ryzyka i jaka jest potencjalna strata w wyniku zdarzenia objętego ochroną ubezpieczeniową;
  • kalkulatory bezpośrednio podające (dokładnie lub orientacyjnie) proponowana wysokość składki za wybrany wariant ochrony i sumę ubezpieczenia.

Zacznę od wskazania ryzyka ślepej wiary w wyliczenia kalkulatorów podpowiadających jaką wybrać sumę ubezpieczenia/zakres ochrony.

Dlaczego kupuję ubezpieczenie na życie? Mogę posiadać zobowiązania finansowe, które musiałyby być spłacone przez moich spadkobierców lub, w przypadku gdy spadkobiercy zrzekną się spadku, utraciliby oni te składniki mojego majątku, które były zabezpieczeniem zobowiązań – np. nieruchomość, co spowodowałoby iż w przypadku mojej śmierci rodzina musiałaby opuścić mieszkanie. Tu w zasadzie wymagana suma ubezpieczenia jest jasno określona przez sumę zadłużenia. 

Trochę trudniej jest określić optymalną sumę w sytuacji, gdy jesteśmy jedynym żywicielem rodziny. W przypadku naszej śmierci rodzina musi mieć dostateczne środki finansowe do zastąpienia przychodów, które przynosiłem do domu. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie – ile czasu zajmie współmałżonkowi podjęcie pracy – rok, dwa – a może znajdzie innego partnera życiowego – i on załata powstałą dziurę w domowym budżecie.

Może jesteśmy osobą samotną z dzieckiem niepełnosprawnym na utrzymaniu – wtedy powinniśmy myśleć o zapewnieniu mu bytu na długie lata – najlepiej w formie wypłaty renty.

Z tych kilku przykładów widać, że nie jest możliwe przygotowanie kalkulatora potrzeb ubezpieczeniowych, który obejmie wszystkie możliwe sytuacje życiowe i występujące w nim ryzyka. Niezbędna jest samodzielna analiza, lub lepiej, z udziałem osoby profesjonalnie przygotowanej do analizy takich sytuacji.

Jakie ryzyka kryje w sobie kalkulator emerytalny? Czy możemy zaufać, że jeśli podaje on, że na emeryturze będziemy żyli 20 lat i zamiast kupić prywatną emeryturę, kwotę przeznaczoną na nią przelewamy na własne konto i postanawiamy sami sobie wypłacać miesięczne świadczenie przez 20 lat?

Niestety, są ryzyka które nie są widoczne w takiej kalkulacji. Jeśli w ten sposób wysokość świadczenia kalkuluje ZUS lub zakład ubezpieczeń – jest to dla nas bez znaczenia – to ta instytucja bierze na siebie ryzyko, że ja będę żył na emeryturze dłużej niż 20 lat (kosztem tych, którzy będą żyli krócej niż przeciętna, przewidywana długość życia). Jednak, gdy ja wypłacam emeryturę sam sobie – całe ryzyko długowieczności pozostaje przy mnie.

A teraz, mój ulubiony, kalkulator składek w ubezpieczaniach na życie. Czy to jest możliwe? Odpowiedź brzmi – tak, ale zdecydowanie kosztem wysokości składki lub zapisami w warunkach umowy ubezpieczenia. Zastanówmy się bowiem, jeśli nie mogę dogłębnie ocenić ryzyka postępuję jak nabywca samochodu używanego (słynne cytryny/wisienki, za które w roku 2001 Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii otrzymali George Akerlof, Michael Spence i Joseph Stiglitz). W skrócie nabywca auta używanego wie, że są na rynku niewiarygodni sprzedawcy używanych samochodów wpychający nabywcom „cytryny”. Zatem sprzedawcy „wisienek” – zadbanych i wartościowych samochodów – są przez nabywców traktowani z podejrzliwością i nie osiągną ceny odzwierciedlającej rzeczywistej wartości ich samochodów.

A teraz to samo z punktu widzenia ubezpieczyciela – są klienci „cytryny” – wysokie ryzyka dla ubezpieczyciela, są klienci „wisienki” – niskie ryzyka. Bez odpowiednich narzędzi dla indywidulanej oceny ryzyka ubezpieczyciel musi zakładać, że w grupie, którą ubezpieczy w ten sposób będzie więcej cytryn niż w przypadku, gdy stosuje adekwatną ocenę ryzyka. Tym samym, w interesie całej grupy ubezpieczonych, zmuszony jest zastosować wyższą składkę dla wisienek, a ponadto (lub w zamian)  zastosować do nich różne ograniczenia zakresu ochrony ubezpieczeniowej – wyłączenia odpowiedzialności, karencje, ograniczenia w gwarancjach zapewniania ochrony ubezpieczeniowej w następnych okresach ubezpieczenia – możliwe jest podwyższenie składki lub odmowa kontynuacji umowy ubezpieczenia. Zatem oferta z kalkulatora składki ubezpieczenia na życie jest ofertą nieoptymalną dla wisienek, być może korzystną dla cytryn, ale bez gwarancji kontynuacji, gdy w okresie ubezpieczenia, na podstawie danych o świadczeniach, cytryna zostanie przez ubezpieczyciela wykryta. 

Podsumowując, nie wierzcie bezkrytycznie kalkulatorom zamieszczanym na stronach ubezpieczycieli.

Wszelkie kalkulatory:

  • kalkulatory emerytalne
  • kalkulator kredytowy
  • kalkulatory ubezpieczeń na życie /składki w ubezpieczaniu na życie, 

nie zwalniają ubezpieczającego z własnej, lub wspomaganej doradztwem agenta, analizy potrzeb ubezpieczeniowych i sposobu ich pokrycia.

Jacek Skwierczyński
Departament Zarządzania Ryzykiem